Strona główna
Artykuły
Gazprom ogranicza dostawy gazu do Polski. Rząd uruchamia rezerwy!
03.02.2012 10:11 ID: 4778
Gazprom ogranicza dostawy gazu do Polski. Rząd uruchamia rezerwy!

Gazprom ogranicza dostawy gazu do Polski. Rząd uruchamia rezerwy!

Europie grozi kolejny kryzys gazowy? Z powodu siarczystych mrozów, które szczególnie dają się we znaki we wschodniej części naszego kontynentu, Gazprom ma kłopoty z eksportem. Ukraina zabiera ze zbiornika więcej niż przewiduje kontrakt, mniej gazu dostają Polska, Włochy, Czechy, Słowacja i Węgry. Wczoraj Minister Gospodarki Waldemar Pawlak wydał zgodę na uruchomienie krajowych rezerw.
 
- W warunkach surowej zimy w Rosji i Europie nasz koncern maksymalnie zwiększył dostawy nie tylko do krajów Unii, ale i na Białoruś i Ukrainę. Jednocześnie zwiększyliśmy pobieranie paliwa z podziemnych zbiorników. Np. w zbiornikach europejskich pobór naszego gazu w ciągu ostatniego tygodnia wzrósł prawie czterokrotnie – mówi wiceprezes Aleksandr Miedwiediew.  
 
Tymczasem od wczoraj do Polski płynie o 7 proc. mniej surowca, niż przewiduje kontrakt PGNiG z Gazpromem, który zaprzecza jakoby spółka zmniejszyła dostawy. Zmniejszenie dostaw dotyczy gazociągu tranzytowego Jamał. Całości zamówionego gazu nie dostają także inne kraje poza Polską. O 8-10 proc. spadły także dostawy w Czechach, Słowacji oraz na Węgrzech. Najwięcej tracą jednak Włosi, którzy otrzymują o 13 proc. mniej paliwa niż zakontraktowali.
 
Przeczytaj także: PGNiG walczy o tańszy gaz dla Polski. Gazprom podjął wyzwanie do sądowej batalii!
 
Istnieje teoria, że, zamawiany gaz nie dociera do Zachodniej Europy, bowiem po drodze więcej zabierają go kraje Europy Wschodniej, gdzie panują silne mrozy: m.in. Ukraina, Serbia, Litwa, Bułgaria, Rumunia.
 
- Ukraina bierze obecnie gaz w ilościach odpowiadających 60 mld m sześć. rocznie. Kontrakt ma podpisany na 52 mld m sześc. - tłumaczy Miedwiediew. Ta jednak zapewnia, że korzysta z gazu pochodzącego z podziemnych zbiorników i tranzytowego paliwa nie rusza.
 
Mówi się także, że Gazprom zdecydował się na cięcia dostaw ze względu na srogie mrozy i ogromny wzrost zapotrzebowania na surowiec w Rosji – w ciągu jednego dnia zużycie przekroczyło 2 mld m sześc. Jeśli zatem niskie temperatury będą się nadal utrzymywać to w ciągu tygodnia Rosjanie mogą zużyć tyle paliwa, ile nam wystarcza na cały rok.
 
Przeczytaj także: PGNiG SA otworzyło rozbudowany magazyn gazu Strachocina
 
O dalszych cięciach dostaw Moskwa poinformowała już Brukselę. Szczegóły nie są znane, ale nieoficjalnie mówi się, że jeśli mróz nie ustąpi, za kilka dni import surowca z Rosji może spaść nawet o jedną piątą. Tymczasem PGNiG już teraz ma problemy z zaspokojeniem polskiego zapotrzebowania na gaz. Import z Czech i Niemiec idzie pełną parą i nie ma już możliwości zwiększenia dostaw z tych kierunków. Magazyny PGNiG wypełnione są jeszcze w 60% a paliwa wciąż ubywa w zatrważającym tempie. Dobowe zapotrzebowanie na gaz ziemny w Polsce kształtuje się na poziomie ok. 68 mln m sześć. W ciągu kilku najbliższych dni spodziewany jest dalszy wzrost popytu, który może osiągnąć rekordowy poziom 70 mln m sześc. na dobę. To właśnie dlatego PGNiG już we wtorek przykręcił kurek z gazem do Zakładów Chemicznych Police a dzień później Orlenowi i Zakładom Azotowym Puławy.
 
W środę Gaz-System wystąpił do Ministra Gospodarki Waldemara Pawlaka o uwolnienie zapasów gazu zgromadzonych w podziemnych magazynach. Wczoraj resort wydał zgodę na sięgnięcie do rezerw, które stanowią około połowy gazu znajdującego się jeszcze w zbiornikach PGNiG.
 

Autor: USPRO
Kategoria: Energetyka;
Tagi: Gazprom; PGNiG; Gaz-System; gaz; import gazu; zużycie gazu;

Najnowsze wiadomości

Nadchodzące wydarzenia